Dzień dziwiętnasty. Triacastela – Vilei (Sarria)

Wczorajszy pomysł z prywatnym schroniskiem, które ma kuchnię, skończył się wspólną kolacją. Od kilku dni chodziła za mną sałatka zwana wiejską, która składa się z ziemniaków, tuńczyka, jajek, cebuli, pomidorów, sałaty, oliwki, i przypraw. Jak padło hasło do wspólnej kolacji zaproponowałem, że możemy zrobić sałatkę wiejska. Wszyscy podchwycili i poszliśmy na zakupy. Do kolacji w konsekwencji było nas 15 osób. Koszt na osobę wyszedł 2 euro za sałatkę jako jedno danie, wino i deser w postaci melona i ciasta. Są to jedne z najlepszych momentów, kiedy poznajesz ludzi i wspólnie spędzasz czas, a następnego dnia każdy kontynuuje swój szlak.

Rano wstaliśmy koło 6 rano i tak przed 7 już byliśmy w drodze. Z Tricatsela są dwa, a jak się później okazało nawet 3 szlaki. Jeden, który jest najkrótszy i ma większe wzniesienia idzie przez San Xil. Zaraz po wyjściu ze schroniska schodzimy w lewo w dół i zaraz skręcamy w prawo w kierunku San Xil. Tam rano czekała grupa pielgrzymów niepewna tego czy tamtędy idzie szlak. Jeszcze było ciemno a oni nie mieli latarek, więc woleli poczekać na kogoś kto ich poprowadzi. Kolejna możliwość to przez Samos, gdzie możemy zobaczyć klasztor i zrobić 21 kilometrów zamiast 18. Tylko, że drogi do Samos są dwie. Jedna idzie wzdłuż szosy i tak ma koło 21 km, lub polami i zrobimy kolejne 3 kilometry więcej.

My wybraliśmy trasę przez San Xil, czyli ten pierwotny szlak francuski. Szlak na początku powoli wspina się do góry, aby pokonać wysokość około 300 metrów na odcinku 6 km, aby ponownie zjeść w dół. W dalszej części mamy małe wzniesienia. Ale ogólnie szlak jest prosty i bardzo przyjemny. Przez cały czas idziemy przez pola i lasy. Mijamy kolejne małe wioski z fantastycznymi widokami. A w dole nad miasteczkami unosiła się typowa galicyjska mgła. Po pewnym czasie jak schodziliśmy w dół, to w nią weszliśmy. Dopiero w okolicach Sarria mgła się rozeszła i zrobiło się słonecznie.

Nawet nie zauważyłem, że jak wcześniej rezerwowałem sobie nocleg w Sarria, to faktycznie był on we wsi Vilei oddalonej o 4 km od Sarria. A już wczoraj pożegnałem się ze znajomymi, których poznałem na szlaku, bo oni szli dalej. Ale w konsekwencji okazało się, że wszyscy wylądowaliśmy w tej samej miejscowości. Po przybyciu do wioski poszedłem się zameldować, a następnie po krótkim odpoczynku ruszyłem na basen. Okazało się, że basen, który jest w schronisku obok jest dostępny dla wszystkich. Fantastyczny odpoczynek na szlaku świętego Jakuba. Jakby co jest to pierwsze schronisko we wsi i kosztuje 9 euro.

Zastanawiam się czy kontynuować dalej zgodnie z rozpiska, czy zmodyfikować trochę szlak i robić więcej kilometrów dziennie. Ustalony program ma swoje zalety. Miejscowości są to te gdzie kończą się poszczególne etapy i tam jest dużo schronisk i większa konkurencja. A inne miejscowości mają schroniska, ale jest ich mniej i są droższe.
Tak czy inaczej opcja ze schroniskiem z kuchnią i z możliwością rezerwacji jest super.

Kontakt do schroniska
Ja zatrzymałem się w schronisku / hostelu
Albergue 108 to Santaigo
Vilei (Sarria)
Znajduje się dosłownie na 108 km
Koszt za pokój 2 osobowy 15 euro/osoba

camino de santiago iphone 2014 1187 camino de santiago iphone 2014 1189 camino de santiago iphone 2014 1194 camino de santiago iphone 2014 1200 camino de santiago iphone 2014 1205 camino de santiago iphone 2014 1207 camino de santiago iphone 2014 1208 camino de santiago iphone 2014 1210 camino de santiago iphone 2014 1213 camino de santiago iphone 2014 1215 camino de santiago iphone 2014 1216 camino de santiago iphone 2014 1219 camino de santiago iphone 2014 1224 camino de santiago iphone 2014 1233 camino de santiago iphone 2014 1235

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram