Dzień pierwszy. Madryt

Mówi się, że szlak zaczyna się w domu każdego pielgrzyma. Skąd wychodzimy i podążamy do miejsca gdzie wejdziemy na szlak. Ja dołączam do szlaku w Madrycie przy kościele świetego Jakuba.

Właśnie siedzę przed kościołem i czekam na otwarcie drzwi, aby uzyskać moją pierwszą pieczątkę w krendecjale. Przedemna długa droga. Dzisiaj zamierzam przejść 33 km.
Kościół położony w samym sercu miasta, w starej czesci Madrytu, zwanego madrytem Habsburów. Niedaleko Pałacu Królewskiego oraz katedry Almudena. Wybudowany w XIX wieku w stylu neoklasycznym, zastępując dwa inne kościoły wyburzone w okresie panowania Józefa Bonapartego.

Wolałbym już być w drodze. Będę musiał się dowiedzieć, czy jest inna możliwość uzyskania pieczątki, tak aby następni pielgrzymi mogli zacząć szlak wcześniej. Wychodząc tak koło 7 rano zyskujemy mniej wiecej 3 godziny i to te godziny największego słońca. Najlepiej by było skończyć tak koło 14 w Colmenar Viejo. A tak, pewnie dojdę na 17-18.
Pogoda sprzyja, jak na razie jeszcze jest chlodnawo. Ja wyszedłem rano w bluzie, ale już ją schowalem do plecaka. Prognozy na najbliższe dni to temperatura koło 26 stopni i bez opadów. Biorąc pod uwagę, że większość szlaku do Segowii prowadzi w górach, to nie będzie tak źle.

Mam nadzieje, ze otworzą o 10 kościół. Aczkolwiek znając hiszpański tryb, to spodziewam się wyruszyć koło 10.30.
Będę kończył i spotkamy się na szlaku, bo chyba ktoś otwiera drzwi.

20130627-095837.jpg

20130627-095843.jpg

20130627-095849.jpg

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram