To już jutro…

IMG_3320 Właśnie coraz bardziej do mnie dociera, że to już jutro. A ja nawet nie wiem gdzie będę spał pierwszą noc. Cały szlak podzieliłem sobie na 3 równe odcinki, każdy z nich po mniej więcej 33 km.

Pierwsza noc wypada w Colmenar Viejo. Akurat w tej miejscowości nie ma żadnego schroniska. Innych noclegów też nie jest za dużo. A hostel jaki znalazłem wydaje mi się drogi jak na moja kieszeń. Dostałem z biura informacji turystycznej numer telefonu do kobiety, która wynajmuje pokoje. Jutro tam zadzwonię. A także spróbuję dowiedzieć się w urzędzie miasta czy mogą udostępnić mi sale gimnastyczną. Często tak się robi w innych miejscowościach, gdzie nie ma schronisk. Będę na bieżąco Was informował, czy udało mi się załatwić nocleg. W najgorszym wypadku wrócę pociągiem do Madrytu na nocleg i rano znów pociągiem do Colenar Viejo i dalej będę kontynuował moją wyprawę.

W piątek będę nocował w Cercedilla. Tam są dwa schroniska i już się z nimi skontaktowałem.

Do Segowii dotrę w sobotę i już mam też potwierdzanie z hostelu, że mogę się u nich przenocować.

Tak więc w drogę. Idę pakować plecak. Na całe szczęście na trzy dni nie muszę za wiele zabierać. Pobudka rano o 7. Chciałbym wyruszyć jak najwcześniej, ale niestety w Madrycie kościoły otwierają dopiero o godz 10.00. Więc nie ma sensu jechać tam na 7 czy 8 rano, bo i tak nikt mi nie przybije pieczątki.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram

ZAPRASZAMY

WEEKENDOWE WYCIECZKI

PO MADRYCIE W J. POLSKIM

ZACZYNAMY JUŻ 27/06/2020